Co to jest emisja niska

Czytaj dalej
Andrzej Gębarowski

Co to jest emisja niska

Andrzej Gębarowski

Wkrótce rozpocznie się szczególnie niebezpieczny dla naszego zdrowia okres – sezon grzewczy. Niebezpieczeństwo grozić nam będzie ze strony zanieczyszczonego pyłami powietrza, i tak już przecież niezbyt czystego w miastach naszego regionu, na czele oczywiście z Łodzią.

Chcąc się dowiedzieć o stopniu zanieczyszczenia powietrza, prędzej czy później natkniemy się na pojęcie emisji niskiej. Pojęcie to jest dla laika trochę mylące, gdyż kojarzy się z bezpiecznym poziomem emisji – tymczasem chodzi nie o natężenie czy o poziom emisji, lecz o jej wysokość. Emisja niska to zatem taka, która koncentruje się na niskiej wysokości, nie wyższej niż 40 metrów nad ziemią.

Skoro mowa o emisji, następne pytanie powinno brzmieć: o jaką emisję chodzi, o jaki czynnik emisyjny? Prawidłowa odpowiedź brzmi: chodzi o emisję pyłu zawieszonego, którego głównym źródłem są domowe piece i inne paleniska wykorzystywane głównie do ogrzewania.

Niestety, nie mamy najnowszych danych dotyczących aktualnej liczby pieców. O skali problemu może jednak świadczyć fakt, że jak wynika z Narodowego Spisu Powszechnego GUS przeprowadzonego w 2005 roku, spośród 879 tysięcy mieszkań w województwie łódzkim, 52,5 procent ogrzewanych było przez indywidualne instalacje grzewcze, w tym przez piece na paliwo stałe.

Jak jest obecnie? Z pewnością pieców jest mniej, ale nie na tyle, by emisja niska znacząco się zmniejszyła.
Przyczyny niskiej emisji to m.in. ogrzewanie domów słabej jakości paliwami (kiepskim węglem i drewnem), palenie w piecach śmieci, brak norm dotyczących paliw wykorzystywanych w gospodarstwach domowych, korzystanie z przestarzałych pieców, a także emisja komunikacyjna, czyli ruch samochodowy, mała popularność odnawialnych źródeł energii.

Cechą charakterystyczną niskiej emisji jest to, że powodowana jest przez liczne źródła wprowadzające do powietrza niewielkie ilości zanieczyszczeń. W sumie tworzą one jednak niebezpieczną dla zdrowia zawiesinę pyłową. Stara zabudowa w centrum Łodzi i w innych ośrodkach miejskich w regionie ma charakter zwarty, z charakterystycznymi podwórkami studniami, co utrudnia proces rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń. Prowadzi to do kumulowania się dużych ładunków szkodliwych substancji na niewielkiej przestrzeni o dużej gęstości zaludnienia.

Jak już wspomnieliśmy, szczególnie niebezpieczny dla naszego zdrowia jest sezon grzewczy, kiedy to stężenia pyłów zawieszonych stają się wyjątkowo dokuczliwe. W miastach o dużym zagęszczeniu zabudowy, gdzie przeważają stare kamienice, znacznie pogorszy się jakość powietrza, i tak już przecież nie najlepsza. Ale i mieszkańcy domów jednorodzinnych w tzw. zielonych dzielnicach nie uciekną od tego problemu – wystarczy, że mają sąsiada, któremu nie wystarcza na węgiel i pali czym popadnie (np. śmieciami). Jeśli dodatkowo nastanie mróz i nie będzie wiatru, stężenia pyłów mogą być alarmujące i wpływać negatywnie na nasze zdrowie.

Niska emisja powoduje częstsze występowanie chorób alergicznych, zapalenia spojówek, astmy, poronień i niższej wagi urodzeniowej noworodków, POChP (przewlekłej obturacyjnej choroby płuc), nowotworów (w tym raka płuc). Oblicza się, że rocznie około 45 tysięcy osób w Polsce umiera przedwcześnie z powodu zanieczyszczenia powietrza.

Projekt "Jak wygrać z łódzkim smogiem" dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi

Koszt całkowity projektu 193 971 zł, kwota dotacji 172 634 zł.
Andrzej Gębarowski

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.