Co się dzieje na autostradzie A1 koło Kutna?

Czytaj dalej
Fot. archiwum prywatne
Anna Gronczewska

Co się dzieje na autostradzie A1 koło Kutna?

Anna Gronczewska

Na autostradzie A 1 koło Kutna w kierunku Gdańska jest miejsce w którym ciągle dochodzi do wypadków i kolizji. Dlaczego tak się dzieje?

Do redakcji zgłosił się pan Kamil, który opowiedział swoją historię. Jechał autostradą A 1 w kierunku Gdańska. Padał deszcz. Kierowca zapewnia, że jechał zgodnie z przepisami. Licznik w jego samochodzie nie przekraczał 100 kilometrów na godzinę.
- Wiedziałem przecież, że pada deszcz – opowiada pan Kamil. - Nagle zobaczyłem przed sobą jezioro, rzekę. Zarzuciło mnie, obróciło i wylądowałem na barierkach.

Pan Kamil zdążył wyjść z samochodu, auto opuściła jego dziewczyna i w tym momencie o mało co nie doszło do tragedii.
- Minęło może pięć minut i w tym samym miejscu doszło do kolejnego wypadku – dodaje pan Kamil. - Inne auto zachowało się w tej wielkiej kałuży tak jak moje. Też wylądowało na barierkach, metr od mojego samochodu. Nie wiem co by było, gdyby uderzyło w moje auto. Dziewczyna by nie przeżyła.

Do tych zdarzeń doszło na 246 kilometrze autostrady A 1 w kierunku Gdańska, w okolicach Kutna. Pan Kamil dowiedział się, że od pracowników obsługi autostrady, że w tym miejscu co rusz dochodzi do podobnych wypadków i kolizji. Mówili też o tym policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia.

Maciej Zalewski, rzecznik prasowy łódzkiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, wyjaśnił nam, że w tym miejscu na krótkim odcinku mają miejsce dwa niewielkie łuki drogi. Ukształtowanie terenu sprawia, że w tym miejscu gromadzi się woda, która wolniej spływa.

- Ale dzieje się to tylko podczas intensywnych opadów deszczu – mówi Maciej Zalewski. - Dostaliśmy od policji informację, że w tym miejscu dochodzi do wypadku. Zajęliśmy się tą sprawą.

Jak zapewnia Maciej Zalewski przed tym pechowym miejscem umieszczony został znak drogowy informujący o tym, że jest ślizga jezdnia. Kierowcy powinni więc dostosować prędkość do warunków na drodze. Jednocześnie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie się zastanawiać jak w przyszłości rozwiązać problem, by podczas obfitych opadów nie gromadziła się tam woda i szybciej spływała.

Pozostało jeszcze 2% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Gronczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.