Cargo na lotnisku w Łodzi - stąd nadasz przesyłkę na drugi koniec świata

Czytaj dalej
Wojciech Grzegorczyk

Cargo na lotnisku w Łodzi - stąd nadasz przesyłkę na drugi koniec świata

Wojciech Grzegorczyk

W ofercie łódzkiego lotniska jest również dział załadunku, wyładunku oraz magazynowania. Z cargo wywożony jest towar nawet do Australii

Posągi krów, kadłuby śmigłowców, a także gęsi puch i bursztyny - z Łodzi w świat latają także towary. Choć historia działu cargo nie jest długa, to lotnisko już może się pochwalić sukcesami. Transport towarów funkcjonuje od dekady, ale potrzebował kilku lat, by się rozwinąć.

Decyzja, że to Port Lotniczy Łódź im. Władysława Reymonta przejmie cargo, zapadła pod koniec 2011 roku. Od początku 2012 roku zaczął się nabór pracowników i prowadzono szkolenia. Po załatwieniu wszystkich niezbędnych zgód i podpisaniu pierwszych umów z zagranicznymi liniami lotniczymi (pierwsze porozumienie zawarto z Lufthansa Cargo), w połowie 2012 roku łódzkie cargo weszło w nową fazę.

Towary duże, małe i bardziej niekonwencjonalne...

Z łódzkiego cargo w świat trafiają różne towary. Najczęściej są to elektronika, podzespoły do sieci elektrycznych i sprzęt medyczny, ale nie tylko. Wśród załadunku nie brakuje części do pociągów, elementów samochodowych , a także części lotniczych. Pojawiają się nawet kadłuby śmigłowców. Do częstych towarów należą rownież perfumy.

Wśrod najcenniejszych przesyłek, jakie wywożono z cargo w Łodzi, były np. obrazy, których cena wynosiła 15 tys. dolarów za sztukę. W innym załadunku była whisky, ale nie byle jaka - w cenie, bagatela, 60 tys. zł za butelkę. Przy tym części lotnicze i motocykle już nie wydają się egzotyczne...

To nie wszystko. Z Łodzi wyruszyły w świat także gęsi puch, bursztyny oraz gałęzie wyrzucone przez Morze Bałtyckie. Te ostatnie to cenny towar dla importerów z Dalekiego Wschodu, ponieważ z tego drewna produkuje się w tamtych rejonach pałeczki do jedzenia.

Listę niekonwencjonalnych transportów na drugi koniec świata uzupełniają posągi krów do Zjednoczonych Emiratów Arabskich czy zabawki erotyczne wysłane do Australii.

Największą przesyłka, jaką nadano z Portu Lotniczego Łódź, były części okrętowe - jeden kawałek takiego elementu ważył... osiem ton.

Cargo na kołach a cargo samolotowe

Większość towarów wyjeżdża z lotniska w Łodzi transportem RFS, czyli ciężarówkami linii lotniczych. Trucki dojeżdżają do największych ośrodków lotniczych: Frankfurtu, Berlina, Amsterdamu, Pragi, Wiednia i Paryża. W tamtejszych centrach towar jest przeładowywany na samoloty i rozwożony po całym świecie. Najczęściej transport trafia do Chin, Stanów Zjednoczonych oraz Kanady. Głównymi miejscami docelowymi na terenie Ameryki Południowej są Brazylia i Argentyna. To jednak nie wszystkie kierunki. Przesyłki docierają również na Bliski Wschód i do Australii.

Transport z cargo w Łodzi odbywa się również drogą powietrzną. Samoloty An-124 Rusłan zabierały sprzęt z Wojskowych Zakładow Lotniczych, a samoloty AN-12 najpierw zabierały domki dla uchodźców do Grecji, natomiast drugi kurs obejmował przewóz towarów do Dublina. Ze względu na nocne zamknięcie Lotniska Chopina w Warszawie, łódzki ośrodek przyjmował przylatujące małe samoloty cargo. Z Łodzi startują również samoloty tego typu zabierające części do fabryk samochodowych w całej Europie (m.in. Volvo, Audi, MAN, Scania, Peugot i Mercedes).

Nadaj przesyłkę z cargo w Łodzi

Istnieje możliwość nadania przesyłki z cargo Portu Lotniczego Łódź, ale należy pamiętać, że cargo jest agentem handlingowym - zajmuje się tylko obsługą transportu na lotnisku. Aby nadać paczkę, eksporter musi się zgłosić do jednej z wielu działających na rynku spedycji lotniczych: Kuehne + Nagel, Panalpina, Fedex, Geodis czy Logwi. Dobrym rozwiązaniem jest skorzystanie z biura spedycji OMEGAir Cargo, które swoją siedzibę ma na terenie lotniska.

Firma spedycyjna dopełni wszelkich formalności związanych z przesyłką. Zapewni odprawy celne, zorganizuje dostarczenie przesyłki na lotnisko i jej przelot. Na tym nie koniec, ponieważ może również zorganizować obsługę tej paczki po drugiej stronie świata.

Wyniki z zeszłego roku (w sumie ponad 8 tysięcy ton przewiezionych towarów) dowodzą, że terminal cargo łódzkiego lotniska prężnie się rozwija, a transport drogą powietrzną jest coraz popularniejszym rozwiązaniem.

Wojciech Grzegorczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.