Bób i zboża. Wiemy, co jedli pierwsi Piastowie

Czytaj dalej
Paweł Żurek

Bób i zboża. Wiemy, co jedli pierwsi Piastowie

Paweł Żurek

Spichlerz, a w nim bezcenne 200 kilogramów roślin z XI wieku, odkryto w Kłodnicy. To największy taki zbiór w Polsce i Europie

To nie była chata zwykłego mieszczanina, a raczej bogatego, wysoko postawionego mieszkańca grodziska.

- Świadczy o tym ponad 200 kilogramów zboża ukrytego w garnkach, ale także trzynaście grotów, które mówią nam, że właściciel spichlerza miał przy sobie łuk - wyjaśnia Łukasz Miechowicz z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk.

W Kłodnicy (pow. opolski), gdzie od dwóch lat prowadzone są badania, odnaleziono bardzo duży zbiór bobu, bobiku, prosa, pszenicy i zboża - roślin, którymi żywili się najprawdopodobniej pierwsi Piastowie.

- Takiej ilości ziaren zgromadzonych w jednym miejscu, nie odkryto nigdy wcześniej ani w Polsce, ani na terenie Europy - mówi z dumą archeolog. I dodaje: - Zachowały się dzięki temu, że nadpalił je ogień po tym, jak w pożarze runął cały budynek - tłumaczy Miechowicz.

Według archeologów, pożar wybuchł w grodzisku na początku XI wieku, czyli na samym początku istnienia państwa polskiego, za panowania Bolesława Chrobrego.

- Dzięki roślinom odnalezionym w garnkach uda się zrekonstruować dietę mieszkańców grodziska, ale nie tylko. W tak gigantycznej ilości ziaren ukryły się też pyłki chwastów, co oznacza, że będziemy mogli odtworzyć środowisko naturalne z tamtych czasów - zapowiada archeolog.

Kłodnica to jedno z trzech stanowisk leżących na terenie Powiśla, gdzie obecnie trwają wykopaliska. Pozostałe to Chodlik i Żmijowiska. Do tej pory odkryto w nich m.in. cmentarzysko kurhanowe, grody i osady Słowian czy XI-wieczne wały wiślane.

Do najcenniejszych odkryć archeologów pracujących w Kłodnicy należą za to rośliny, ale także 12 sztuk pozłacanych koralików.

Odkopano też pojedyncze egzemplarze srebrnych monet, które w tym regionie nigdy wcześniej nie występowały.

- Na miejscu mógł odbywać się handel. To tylko przypuszczenia, ale ziarno było prawdopodobnie czymś w rodzaju zapłaty - podejrzewa Łukasz Miechowicz. - Ale to tylko hipotezy - zastrzega.

Naukowcy chcą teraz za pomocą badań geomorfologicznych zbadać, czy grodzisko nie leżało przy dawnym korycie Wisły. Prace mają ruszyć za rok.

Paweł Żurek

Piszę do Kuriera Lubelskiego i na portal pulawy.naszemiasto.pl o Puławach, Kazimierzu Dolnym, Nałęczowie, Opolu Lubelskim, Dęblinie i Rykach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.