Adelajdy odpłynęły, Caracale odleciały, zostały patriotyczne frazesy

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Sławomir Sowa

Adelajdy odpłynęły, Caracale odleciały, zostały patriotyczne frazesy

Sławomir Sowa

Macierewicza nie ma już od pół roku na stanowisku szefa MON, ale polska polityka zbrojeniowa się nie zmieniła. Dwa lata temu w atmosferze skandalu został zawalony kontrakt na śmigłowce Caracal, teraz w niejasnych okolicznościach utrącono transakcję zakupu australijskich fregat Adelaide.

Wydaje się, że Adelajdy odpłynęły – oznajmił jakby z uśmiechem wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Jakby, bo nigdy nie wiadomo czy ten facet się uśmiecha, czy ma już taki grymas. Ale śmiać się nie ma z czego.

Można się spierać, czy zakup używanych australijskich fregat w miejsce jeszcze starszych i znacznie gorzej uzbrojonych okrętów amerykańskich był najlepszą opcją. Ale może i nienajgorszą, bo marynarka nie ma czym pływać i walczyć, a polska stocznia okręt patrolowy Ślązak buduje już 17 lat.

Utrącenie transakcji na Adelajdy, kiedy prezydent już leciał ją dopinać, budzi zgrozę. Patriotyczne frazesy ministra Błaszczaka i prezydenta Dudy nie zastąpią mądrej polityki zbrojeniowej. No i czy tak postępuje ważny członek NATO?

Na myśl przychodzi zamordowany przez PiS kontrakt na śmigłowce Caracal, które miały być produkowane w Łodzi. Nie ma Caracali, nie ma Macierewicza, ale reszta została po staremu.

Sławomir Sowa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.