18. przełomowa bitwa w dziejach świata i świadkowie historii

Czytaj dalej
Sławomir Sowa

18. przełomowa bitwa w dziejach świata i świadkowie historii

Sławomir Sowa

Dobrze jest mieć pod ręką świadka historii w odpowiednim momencie. Zwłaszcza wpływowego świadka. W lipcu 1920 r. tym świadkiem był Edgar Vincent D’Abernon, brytyjski dyplomata, członek Misji Międzysojuszniczej. To dzięki niemu bitwa warszawska, w której wojska polskie powstrzymały prące na zachód oddziały bolszewickie, ma dziś rangę 18. decydującej bitwy w dziejach świata. Taki zresztą tytuł nadał swojej książce, w której opisał swoje doświadczenia z Warszawy, na którą parły oddziały Tuchaczewskiego.

Można się zastanawiać, czy gdyby nie osobiste doświadczenie, zetknięcie z wojenną gorączką, swoisty dotyk historycznej chwili, lord D’Abernon umieściłby Warszawę w swoim suplemencie do przełomowych bitew świata.

Dlaczego suplemencie? Otóż przed D’Abernonem istniała już lista 15 decydujących bitew, stworzona także przez Brytyjczyka, Edwarda Sheparda Creasy’ego, historyka i prawnika.

Creasy zaczął od Maratonu, a skończył na Waterloo. Lord D’Abernon dołączył trzy bitwy: pod Sedanem w 1870 r., kiedy armia pruska zwyciężyła francuską, otwierając okres wzrostu dominacji niemieckiej w Europie, I bitwę nad Marną we wrześniu 1914 r., kiedy Francuzi powstrzymali Niemców w marszu na Paryż i właśnie Warszawę, która uniemożliwiła podanie sobie ręki bolszewików z niemieckimi komunistami.

Dlaczego osobiste doświadczenie Brytyjczyka jest tak ważne? Rozmaitych zestawień najważniejszych bitew i wojen jest bez liku i nie wszędzie bitwa warszawska znajduje takie uznanie jak u D’Abernona. Na przykład amerykański historyk Joseph Mitchell do listy Creasy’ego dołączył pięć swoich typów, gdzie Warszawy zabrakło. Oczywiście swoje znaczenie ma fakt, że Mitchell swoją listę układał w latach 60. XX wieku, uwzględniając bitwy II wojny światowej, a ponadto jako Amerykanin nie mógł nie dorzucić bitwy z wojny secesyjnej.

A co do ważnych świadków historii, nie sposób nie przypomnieć Juliena Bryana, amerykańskiego, który na taśmie filmowej i kliszy uwiecznił we wrześniu 1939 r. tragedię bombardowanej Warszawy. To jego filmy i zdjęcia jako pierwsze unaoczniły Amerykanom, czym jest II wojna światowa.

Sławomir Sowa

Jestem dziennikarzem w redakcji Dziennika Łódzkiego, zajmuję się m.in. problematyką wojskową, biznesem i polityką

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.