Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Do tablicy: Wagarowiczu, jakby co, to "strajkujesz"

Czytaj dalej
Fot. Marta Danielewicz
Maciej Kałach

Do tablicy: Wagarowiczu, jakby co, to "strajkujesz"

Maciej Kałach

Za sprawą autorów reformy edukacji oraz jej przeciwników, używających pieszczotliwego określenia "deforma", nic już w oświacie nie jest pewne. Dla przykładu: czy w najbliższy wtorek wagarowicze powinni być ścigani za świętowanie poza szkołą pierwszego dnia wiosny?

Do tablicy: Wagarowiczu, jakby co, to "strajkujesz"
Maciej Kałach

Oczywiście, dyrektorzy od lat wiedzą, że 21 marca z nauki nici i trzeba zorganizować jakiś dzień sportu albo festiwal karaoke. (Pod koniec zeszłej dekady była nawet podstawówka, która postanowiła przez całą zimę nie zamalowywać na swojej elewacji wulgarnych napisów aż do uroczystego machnięcia pędzlem w dzień wagarowicza przez pana prezydenta - na ten sygnał uczniowie mieli zacząć machać swoimi pędzlami).

Jednak takie próby „legalizacji” i tak nie powstrzymują części młodzieży przed kultywowaniem tradycji niezależnego udania się do najbliższego parku lub kina.

Co może powiedzieć 21 marca 2017 r. młodzieniec legitymowany przez strażnika miejskiego?

„Proszę pana. W piątek, 10 marca, własna matka nie wysłała mnie do gimbazy, bo odbywał się strajk rodziców w jej obronie. Jeszcze tego dnia dyrektorka chwaliła się w necie, że frekwencja na lekcjach wyniosła 7 procent, a zaraz po weekendzie matematyczka kazała mi wyliczyć pod tablicą, ilu uczniów jednak przyszło, skoro w całej szkole mamy 400 gimbów. Dostałem pałę i ze złości chciałem spuścić łomot wszystkim łamistrajkom, bo gdyby frekwencja wyszła na zero, zadanie byłoby łatwiejsze. Widziałem też w sieci, że 31 marca wagarują nauczyciele, bo jest jakiś następny strajk. To co mnie pan tutaj legitymuje, ja dzisiaj też bronię gimnazjum!”

Cały plan się komplikuje, jeśli strażnik znajdzie przy wagarujących flaszkę. Chyba, że wzruszy go tłumaczenie o piciu z rozpaczy powodowanej planami likwidacji ukochanej gimbazy.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Maciej Kałach

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2017 Polska Press Sp. z o.o.

Monitorujemy anonimowo aktywność na stronie, korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.