Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Wystawa, która ukazuje wielkie chwile łódzkiego sportu

Czytaj dalej
Fot. Muzeum Sportu
Anna Gronczewska

Wystawa, która ukazuje wielkie chwile łódzkiego sportu

Anna Gronczewska

Franciszek Smuda po latach wrócił do Łodzi, do swego Widzewa. Na wystawie w Muzeum Miasta Łodzi można oglądać puchar jaki legendarny trener i jego drużyna dostali za zdobycie mistrzostwa Polski w 1997 roku. Są też inne pamiątki przypominające wielkie dni łódzkiego sportu.

Wystawa „Ocalić od zapomnienia” pokazuje najcenniejsze zbiory Oddziału Sportu i Turystyki Muzeum Miasta Łodzi, a jednocześnie obrazuje historię łódzkiego sportu.

- Opowieść o łódzkim sporcie została stworzona w oparciu o eksponaty o wyjątkowej wartości: odznaki, puchary, medale, a także unikatowe dokumenty przybliżające historię sportu i turystyki w naszym mieście - mówi Sebastian Glica, kurator wystawy, a jednocześnie kierownik Oddziału Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Łodzi. - Zostały przekazane do muzeum w latach 80. XX wieku przez wybitnych sportowców i działaczy, m.in. Władysława Króla, Józefa Pisarskiego, Jadwigę Wajs, Marię Kwaśniewską-Maleszewską, Jana Tomaszewskiego, Zbigniewa Bońka i innych. Zbiory te dokumentują zarówno początki wychowania fizycznego w Łodzi, jak i największe sukcesy naszych sportowców na arenach całego świata, z igrzyskami olimpijskimi na czele.

Wraz z rozwojem przemysłu rodził się w Łodzi sport. Zaczynało się od zabaw, które zawierały elementy rywalizacji sportowej, a czasem hazardu. Łodzianie grali w kręgle, bilard. Popularnością cieszyły się tzw. gry stolikowe, a więc warcaby, szachy, domino. Tłumy przychodziły na imprezy, na których rywalizowali atleci, zapaśnicy i linoskoczkowie.

- W sezonie zimowym popularną rozrywką były ślizgawki, urządzane na zamarzniętych stawach i przyfabrycznych zbiornikach wodnych - dodaje Glica. - Na przykład w browarze Anstadta lub wylewane sztucznie na twardym gruncie. Niekiedy nawet związane były one z pewnym ryzykiem, jak np. wieczorna płatna ślizgawka z lampionami i orkiestrą, urządzona w styczniu 1873 roku na stawie obok fabryki Geyera, która zakończyła się załamaniem lodu pod łyżwiarzami.

Od lat 60. XIX wieku łodzianie zaczęli uprawiać gimnastykę szwedzką i niemiecką. Z czasem weszła do szkół. Potem kluby gimnastyczne zaczęto organizować przy fabrykach. Nie miały jednak wiele wspólnego ze sportową rywalizacją, ale raczej z dbałością o zdrowie i kondycję fizyczną. Pierwsze kluby sportowe powstały w Łodzi dopiero pod koniec XIX wieku. Jak podkreśla Sebastian Glica, łódzki sport przed wybuchem II wojny światowej miał charakter wielonarodowy. Jednak początkowo stowarzyszenia sportowe zakładali wyłącznie łodzianie pochodzenia niemieckiego.

Rok 1913. Na torze kolarskim w Helenowie odbywają się międzynarodowe zawody kolarskie
Muzeum Sportu W PRL-u łódzcy sportowcy brali udział w pierwszomajowych pochodach

- Z czasem stały się miejscem wzajemnych kontaktów czterech najliczniejszych narodowych wspólnot miasta: polskiej, żydowskiej, niemieckiej i w mniejszym stopniu, rosyjskiej - mówi Sebastian Glica. - Sportowe organizacje były także często przestrzenią narodowej integracji poszczególnych grup narodowych. Sport w dobie łódzkiej Rewolucji 1905-1907 roku przestał być tylko i wyłącznie sposobem spędzania wolnego czasu, a stał się przestrzenią kultywowania narodowych wartości, a przez to budowania wspólnoty, dbania o podnoszenie zdrowia środowisk robotniczych, czy od lat 20. ubiegłego wieku, w robotniczych stowarzyszeniach sportowych, miejscem budowania tożsamości klasowej. Narodowe oblicza łódzkiego wychowania fizycznego przejawiały się także w dominacji poszczególnych grup etnicznych w niektórych dyscyplinach sportu. Przykładem niech będą sport szachowy i tenis stołowy, zdominowane w okresie międzywojennym przez osoby pochodzenia żydowskiego, a także tenis ziemny, w którym największe sukcesy odnosili zawodnicy pochodzenia rosyjskiego.

Strzelectwo

Łodzianie chętnie oddawali się rozrywkom sportowym. Najstarszą uprawianą przez nich dyscypliną było strzelectwo. Już w 1824 roku powstało założone przez niemieckich osadników Łódzkie Towarzystwo Strzeleckie. Zrzeszało majstrów fabrycznych i rzemieślników. W 1845 roku urządzili w parku Źródliska strzelnicę. W Zielone Świątki walczono o tytuł króla strzelców.

- Uroczystości strzeleckie były wielkim wydarzeniem w życiu ówczesnej Łodzi - podaje Wacław Pawlak, autor książki „Minionych zabaw czar, czyli czas wolny i rozrywka w dawnej Łodzi” . - Już od rana tłumy mieszkańców tarasowały chodniki ul. Piotrkowskiej, aby zobaczyć przemarsz strzelców. W wojskowym szyku, w zielonych mundurach, uzbrojeni w strzelby, przy dźwiękach orkiestry maszerowali centralną arterią miasta. Zatrzymawszy się przy ratuszu, zapraszali prezydenta miasta do wzięcia udziału w uroczystościach. Potem wszyscy szli na strzelnicę do parku Źródliska, gdzie przez dwa dni trwało strzelanie do tarczy. By zostać królem, nie trzeba było wcale trafić w „dziesiątkę”. Tylko najbliżej środka tarczy. Potem był bal na część królów.

Rok 1913. Na torze kolarskim w Helenowie odbywają się międzynarodowe zawody kolarskie
Muzeum Sportu Zbigniew Boniek wznosi puchar za mistrzostwo Polski dla Widzewa

Zamożni mieszkańcy miasta uprawiali jeździectwo. Działały w Łodzi dwie ujeżdżalnie. Jedna przy ul. Milsza (ul. Kopernika), druga na ul. Nowospacerowej. A w Rudzie Pabianickiej otwarto tor wyścigów konnych. Z czasem ulubioną rozrywką młodych łodzian stała się jazda na rowerach, a wcześniej welocypedach. Okazuje się, że miłośnicy kolarstwa nigdy nie mieli lekko. Pod koniec XIX wieku nie mogli jeździć po łódzkich ulicach w dzień. Pozostawały im tory rowerowe lub jazda nocą. Na szczęście w Łodzi nie brakowało torów rowerowych. Pierwsze wyścigi organizowano na tzw. Zelinówce, czyli wzdłuż dzisiejszej ul. 6 sierpnia. Potem otwarto tor na Helenowie, który od 1907 r. miał betonową nawierzchnię. Sporo było „welodromów”. Wypożyczano tam rowery i jeżdżono po torze. Największy „welodrom” znajdował się na Placu Leonhardta, czyli dzisiejszym Górniaku.

Gimnastyka

Pierwszym gimnastycznym stowarzyszeniem sportowym Łodzi było działające w latach 1867-1879 Towarzystwo Gimnastyczne. Jak tłumaczy Sebastian Glica skupiało grupy uprawiające tzw. turnerstwo, czyli ćwiczenia gimnastyczne mające na celu „pielęgnowanie tężyzny fizycznej oraz postawy moralnej”.

- Towarzystwo Gimnastyczne było pierwszą łódzką organizację sportową adresującą swoje działania nie tylko do elit przemysłowych, ale także młodzieży z robotniczych osiedli - mówi Sebastian Glica.

Kolarstwo

Do 1989 r. Łódź była jednym z najsilniejszych w Polsce ośrodków kolarskich. W lipcu 1886 r. powstało Towarzystwo Łódzkich Cyklistów, choć jego działalność została formalnie zarejestrowana przez władze carskie dopiero w listopadzie tego roku. Na jednym zdjęciu na wystawie widać kolarza jadącego za motorem. To Alfons Bek, nestor słynnej łódzkiej rodziny kolarzy. Na rowerze ścigał się jeszcze przed I wojną światową. Sukcesy osiągał jego syn Jerzy, a także wnukowie - Andrzej i Jarosław. Andrzej na olimpiadzie w Monachium w 1972 r. zdobył brązowy medal w kolarstwie torowym. Jeździł w tandemie razem z Benedyktem Kocotem. Dwa kolejne kolarskie medale olimpijskie - srebrny i brązowy - zdobył dla Łodzi Mieczysław Nowicki. Oba na olimpiadzie w Montrealu w 1976 r.

- Towarzystwo Łódzkich Cyklistów grupowało wyłącznie osoby narodowości niemieckiej - wyjaśnia Sebastian Glica. - Miłośnicy welocypedów narodowości polskiej, którym odmówiono przyjęcia w poczet członków stowarzyszenia, założyli w 1889 r. Konsulat Łódzki Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów - uznawany za najstarszą polską organizację sportową Łodzi.

Rok 1913. Na torze kolarskim w Helenowie odbywają się międzynarodowe zawody kolarskie
Muzeum Sportu Rok 1913. Na torze kolarskim w Helenowie odbywają się międzynarodowe zawody kolarskie

W okresie międzywojennym istniało w Łodzi także Towarzystwo Zwolenników Sportu, które jako jedne z nielicznych w mieście organizowało kolarskie wyścigi dla kobiet. Jego członkiem był Stanisław Kłosowicz, który wystąpił na olimpiadzie w Amsterdamie w 1928 r. Był również mistrzem Polski w wyścigu szosowym z 1932 r, a w latach 1927-1930 trzykrotnym zwycięzcą nieoficjalnych górskich mistrzostw Polski, rozgrywanych na trasie Kraków - Zakopane. Na olimpiadzie w Amsterdamie wystąpili jeszcze dwaj inni łódzcy kolarze: Alfred Reul z Łódzkiego Klubu Sportowego i Jan Siebert (Zybert) z Sekcji Sportowej Towarzystwa Rzemieślniczego Resursa, w drużynowym wyścigu torowym na 4 km. W wyścigach szosowych (indywidualnym i drużynowym) podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 1924 r. startował Oswald Miller ze Stowarzyszenia Sportowego Union. Na wystawie można oglądać m. in. trofea Stanisława Włosowicza i zdjęcia z finiszu na etapie z Poznania do Łodzi podczas pierwszego Wyścigu Dookoła Polski z września 1928 r.

Tenis ziemny i szachy

Duże tradycje ma też Łodzi tenis ziemny, sięgają początków XX wieku. W 1903 roku, wewnątrz toru kolarskiego Towarzystwa Cyklistów Łódzkich przy ul. Przejazd 3/5 otwarto pierwszy kort tenisowy. Kolejne zbudowane zostały w obrębie Parku Helenowskiego.

- Korty w Helenowie do 1939 r. były dzierżawione przez Łódzki Klub Lawn-Tenisowy - mówi Sebastoan Glica. - Tenisiści tego stowarzyszenia dominowali w łódzkich rozgrywkach od odzyskania niepodległości w 1918 r, do początku lat 30. XX wieku.

Do najwybitniejszych łódzkich tenisistów należały dzieci łódzkich fabrykantów - bracia Jerzy i Maksymilian Stolarow, Karol Steinert oraz Wiera Richter. W okresie międzywojennym zdobyli w sumie 32 tytuły mistrzów Polski w grze pojedynczej, deblowej i mieszanej. Stolarowie, mający rosyjskie korzenie, byli właścicielami fabryki wyrobów bawełnianych przy ul. Rzgowskiej 26/28. Maksymilian Stolarow podczas wojny przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie zmarł w 1965 r. Jerzy Stolarow był więźniem obozu koncentracyjnego Stutthof. Po wojnie wrócił do Łodzi. Zmarł w 1970 r. Miał 72 lata.

Rok 1913. Na torze kolarskim w Helenowie odbywają się międzynarodowe zawody kolarskie
Muzeum Sportu Łodzianin Akiba Rubinstein (z lewej) został uznany najlepszym szachistą na świecie

W Łodzi mieszkali też znakomici szachiści. W 1887 roku założono tu Klub Szachistów, który na początku XX wieku zmienił nazwę na Towarzystwo Zwolenników Gry Szachowej. Gro jego członków stanowili szachiści narodowości żydowskiej. Najwybitniejszym był Akiba Rubinstein. Między 1907-1914 rokiem był szachowym mistrzem Wszechrosji, a w 1913 r. uznany został za najlepszego szachistę świata. W 1930 roku zdobył złoty medal Olimpiady Szachowej w Antwerpii , a także doprowadził do zwycięstwa polską drużynę.

- Akiba Rubinstein cudem przeżył wojnę ukrywając się w szpitalu w Brukseli - opowiada Sebastian Glica. - Po wojnie już nie powrócił do gry - ze względu na chorobę psychiczną nękającą go od lat 20. XX wieku. Zmarł w Antwerpii 14 marca 1961 r. Życie drugiemu wybitnemu szachiście okresu międzywojennego, Ksaweremu Tartakowerowi być może ocaliła olimpiada szachowa w Argentynie w 1939 r. Tam był gdy wybuchła wojna. Po 1945 r. Tartakower przyjął obywatelstwo francuskie i w barwach swej nowej ojczyzny osiągał kolejne sukcesy.

Szermierka

W 1896 roku w zakładzie Leczniczo-Gimnastycznym Aleksandra Surowieckiego przy ul. Mikołajewskiej 22 (ul. Sienkiewicza) utworzono szkołę „fechtunku”. Szermierkę uprawiano przed I wojną światową także w Szkole Handlowej Zgromadzenia Kupców przy ul. Narutowicza 68 oraz w łódzkim oddziale Towarzystwa Gimnastycznego Sokół. W okresie międzywojennym sport ten można było trenować w 15 łódzkich stowarzyszeniach sportowych. Największe sukcesy odnosili zawodnicy Wojskowego Klubu Sportowego, Łódzkiego Klubu Sportowego oraz Policyjnego Klubu Sportowego. Najwybitniejszymi szermierzami Łodzi okresu międzywojennego byli Bolesław Banaś i Roman Kantor. Banaś w 1936 i 1938 roku zdobył mistrzostwo Polski we florecie, a w 1937 i 1939 roku w szpadzie. Startował na olimpiadzie w Londynie w 1948 r.

Roman Kantor wystąpił na igrzyskach w Berlinie w 1936 r. W indywidualnym turnieju szpadzistów dotarł do walk półfinałowych, pokonując, m.in., późniejszego mistrza olimpijskiego, Włocha Franco Riccardiego. Nie zdołał jednak „przebić się” do grupy walczącej o medale. W drużynowym turnieju szpadzistów polska drużyna z Kantorem w składzie została sklasyfikowana na miejscach 5-8. We wrześniu 1939 r. brał udział w wojnie obronnej, którą zakończył we Lwowie. Po zajęciu miasta przez wojska radzieckie współorganizował sekcję szermierczą klubu Spartak Lwów. Po napaści Niemiec na ZSRR w 1941 r. został we Lwowie. Ze względu na swoje żydowskie pochodzenie został aresztowany przez Niemców jesienią 1942 r. i osadzony w obozie koncentracyjnym na Majdanku, gdzie został zamordowany.

Lekka atletyka i futbol

Nie wolno też zapominać o łódzkich lekkoatletach i bokserach. Urodzona w Pabianicach Jadwiga Wajsówna zdobyła dwa medale olimpijskie w rzucie dyskiem. Srebrny w Berlinie, a brązowy w Los Angeles. Z olimpiady w Berlinie brązowy medal w rzucie oszczepem przywiozła Maria Kwaśniewska - Maleszewska. W latach 90. ubiegłego wieku jednym z najwybitniejszych polskich lekkoatletów był łodzianin Artur Partyka.

- Podczas igrzysk w Barcelonie w 1992 roku zdobył brązowy medal - przypomina Sebastoan Glica. - Kolejne lata to pasmo jego sukcesów. Srebrny i brązowy medal mistrzostw świata w 1993 i 1995 roku, wicemistrzostwo olimpijskie w Atlancie w 1996, ponowne wicemistrzostwo świata w 1997 roku i w końcu złoty medal mistrzostw Europy w Budapeszcie w 1998 r. Artur Partyka - pomimo, że sportową karierę zakończył w 2002 r. - pozostaje rekordzistą Polski w skoku wzwyż z wynikiem 238 cm.

Rok 1913. Na torze kolarskim w Helenowie odbywają się międzynarodowe zawody kolarskie
Muzeum Sportu Lidia Chmielnicka-Żmuda i Barbara Hermel-Niemczyk, brązowe medalistki olimpijskie

W 2009 r. brązowy medal mistrzostw świata w skoku w wzwyż zdobył Sylwester Bednarek. Kilka dni temu w Londynie inny łódzki lekkoatleta, zawodnik RKS-u, Adam Kszczot po raz drugi w swej karierze został wicemistrzem świata w biegu na 800 metrów.

Bokser Henryk Chmielewski na olimpiadzie w Berlinie zajął czwarte miejsce, a rok później został mistrzem Europy. Swoją przygodę ze sportem zaczął w 1930 roku, ale nie od boksu. Najpierw była gimnastyka szwedzka, którą uprawiał w Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół” Łódź przy ul. Nawrot. W „Sokole” zaczął też bokserskie treningi. Jego pierwszy trenerem został Tadeusz Kwiatkowski. Chmielewski pracował w fabryce Poznańskiego i jednocześnie trenował boks w zakładowym klubie KS „IKP”. Był mu wierny do końca swej amatorskiej kariery. Tu trenował go Tomasz Konarzewski.

W 1939 roku tytuł wicemistrza Europy wywalczył inny łódzki bokser Józef Pisarski. Na wystawie można oglądać też zdjęcia i pamiątki innych medalistów olimpijskich: Mieczysławie Nowickim, piłkarzach ręcznych - Zygfrydzie Kuchcie i nieżyjącym Andrzeju Szymczaku. Są też unikatowe zdjęcia siatkarek, brązowych medalistek z Meksyku - Barbarze Hermel - Niemczyk i zmarłej w 2002 r. Lidia Chmielnicka - Żmuda. Obie panie pojechały na meksykańską olimpiadę jako zawodniczki łódzkiego Startu.

Przed wojną łódzkie drużyny” „Turyści” i ŁKS zakładali polską ligę. Na mistrzowski tytuł w piłce nożnej Łódź musiała poczekać do 1958 r, gdy drużyna ŁKS trenowana przez Władysława Króla została najlepszą w Polsce. Na wystawie możemy oglądać zdjęcia tamtej drużyny. Tak jak puchary, które po zdobyciu mistrzostwa Polski wznosili piłkarze Widzewa Łódź. Między innymi ten za sukces z 1997 r. Tak jak zdjęcia cieszących się rok później z mistrzostwa Polski piłkarzy ŁKS. Swe pamiątki z mistrzostw świata w Argentynie i Monachium przekazali m. in. wybitni piłkarze łódzkich klubów - Zbigniew Boniek i Jan Tomaszewski.

Na wystawie można też zobaczyć z jakiego sprzętu korzystali łódzcy sportowcy. Pokazano historyczne rękawice, w których być może trenował Henryk Chmielewski. Kask motocyklowy, wykonany ze wzmocnionej skóry czy rowerowy tandem sprzed lat.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Łódzkiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Łódzkiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Łódzkiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Anna Gronczewska

plus.dzienniklodzki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2017 Polska Press Sp. z o.o.

Monitorujemy anonimowo aktywność na stronie, korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.